Wyszłam z
kuchni i skierowałam się w stronę salonu skąd dochodziły dźwięki rozmowy. Weszłam
do salonu a tam siedzieli moi rodzice, czarodziej i jeszcze jedne łowca.
Siedzieli odwróceni do mnie plecami więc nie mogłam ich rozpoznać, kiedy się
odwrócili wielki uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Chłopaki podnieśli się z
kanapy i wyściskaliśmy się. Zaraz za mną przywitał się z nimi mój brat.
-Tak
dawno was nie widziałam chłopaki- Powiedziałam uradowana.- Mamo czemu nie
mówiłaś że czarodziejem który u nas ma się zatrzymać to Damon i na dodatek
będzie z Johnem?- Zapytałam z lekkim zirytowaniem.
-
Spokojnie Jessica, nie poinformowaliśmy twojej mamy o tym.- Odpowiedział John.-
Byliśmy na wakacjach i postanowiliśmy was odwiedzić w drodze powrotnej.
-Jak to
miło z waszej strony że o nas pamiętaliście.- Powiedział Alex ze śmiechem.
Nagle spoważniał, wiem co chce zrobić i nie podoba mi się że tak szybko
przechodzi do konkretów, chciałam chwile pogadać z chłopakami chociaż wiem że
nie ma na to czasu. Westchnęłam ciężko. Postanowiłam przejąć inicjatywę.
-Alex
pozwól że ja im wszystko opowiem.- Brat pokiwał głową na znak zgody. Spojrzałam
najpierw na Damona. Na jego czarnych jak smoła włosach pojawiły się fioletowa
pasemka, jego piwne oczy wpatrywały się we mnie z zaciekawieniem. Ubrany był na
czarno jak zawsze, czarne atłasowe spodnie, czarna koszulka z brokatem jakby
zaraz miał wydzodzić na imprezę do jakiegoś klubu a na to czarny płaszcz do
ziemi żywcem wyjęty z Matriksa. Damon nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu,
kocha imprezy i przygody. Kocha również całym sercem Johna i jest w stanie
zrobić dla niego wszystko. Przeniosłam swój wzrok na Johna jego niebieskie oczy
wręcz błękitne wpatrywały się we mnie z troską. Jego blond włosy sterczały we
wszystkie strony. Miał na sobie czarną skórę, jeansy i zwykły czarny t-skirt.
Jest kompletnym przeciwieństwem Damona, spokojny, rozważny. Uwielbiam tą
dwójkę. Wzięłam kolejny głęboki wdech.- Usiądźmy- Ja siadłam pod kominkiem
opierając się o jego zimny kamień naprzeciwko mnie na kanapie siedział Damon z
Johnem, po Mojem prawej stronie na kolejnej kanapie siedział Alex a naprzeciwko
jego siedzieli rodzice. Rozejrzałam się po salonie kanapy były ciemne ułożone w
literę „U” po środku stał stolik ze szkłem. Jasny dywan i ściany. Kominek za
mną był z ciemnego i jasnego kamienia. Spojrzałam na zebranych. Tylko twarz Demona
okazywała emocje był wystraszony i zaciekawiony, reszta miała obojętny wyraz
twarzy ja zapewne też, szkolenie w takich momentach zawsze z nami wygrywało.-
Pokaże wam coś a potem chciałabym usłyszeć Damon od ciebie co to było.
-Dobrze
postaram się- był przejęty. Uśmiechnęłam się do niego ciepło aby dodać mu
otuchy. Wdarłam się ich umysły i pokazałam wszystko, mogłam im zaufać wiem że
to zostanie między nami. Kiedy skończyłam byłam wykończona rzadko korzystam z
możliwości pokazywania innym co kryje się w moim mózgu. Oparłam ręce na
kolanach i próbowałam złapać porządny oddech. Kiedy mi się to już udało
spojrzałam na chłopaków, byli w szoku. John nie ukrywał emocji. Przeniosłam
swój wzrok na Damona.
- Podobno
podczas tego co mi się „śniło”- naznaczyłam cudzysłów w powietrzu- biegałam po
domu, krzyczałam, walczyłam. Nie byli w stanie mnie obudzić. Rozumiesz Coś z
tego? Wiesz co to było? Powiedz mi co o tym sądzisz. Powiedz mi wszystko!-
uniosłam nieco głos chociaż wiedziałam że to niepotrzebne. Damon pokręciła
głową próbując pozbyć się jakiś natrętnych myśli.- Mów wszystko co przychodzi
Ci na myśli. Proszę.
-To wyjątkowo
potężny czar.-Zaczął niepewnie. Coś mi nie pasowało.
-Jak to
czar? Przecież mamy wykrywacz, nie poinformował nas o żadnym czarze. Chyba…-
Spojrzałam na tatę a ten pokręcił przecząco głową.
-Nic nie
wykryliśmy na terenie całego miasta.
-Łowcy
cały czas niewiele wiedzą o czarach.- Zatrzymał się na chwilę i spojrzał po nas
wszystkich. Spojrzałam na Johna nie wydawał się zaskoczony , ale nie ma co się
dziwić są już razem dwa lata.- Chodzi o to że istnieje wiele czarów tak zwanych
zakazanych pochodzą z czarnej magii. Jest to najsilniejsza magia jaka istnieje.
Wasze sprzęty nie są przystosowane do jej wykrywania ponieważ nikt jej nie
używał od kliku tysięcy lat. Przynajmniej ja nie spotkałem się z żadnymi pogłoskami
na ten temat. Jest niewiele ksiąg na jej temat, czy zaklęciami. Są nieliczne
egzemplarze i to bardzo dobrze strzeżone przez największych magów czystej
magii. Istnieje również wiele czarów które potrafią zakryć potężniejszy czar i
staje się on niewykrywalny. Ale do rzeczy to w jakim stanie się znalazłaś było spowodowane
czarem opartym na czarnej magii i to bardzo potężnym czarem. Twoja wizja zaczęła
się i skończyła dokładnie w tym momencie w którym życzył sobie tego czarodziej.
To był naprawdę potężny czarodziej, zaklęcie mogło zostać rzucone nawet z
innego kontynentu. Dlatego nie dziwię się że nie byli w stanie wyrwać Cię z
tego stanu. Podejrzewam że nawet ja nie byłbym w stanie tego zrobić. Zastanawiasz
się pewnie czy to mógł być Derek ale nie wiem. Na zaklęcie tak potężne potrzeba
wiele energii a plotki o zmartwychwstaniu Dereka pojawiły się dość niedawno.
Oczywiście nie możecie nie brać pod uwagę faktu że żył w ukryciu a teraz
powrócił w pełni sił na nawet silniejszy. Musicie porozmawiać z ministerstwem.-
Spojrzał na moich rodziców.- Też chcę z nimi porozmawiać jak będziecie to
robić.- Kiwnęli tylko głowami na znak zgody. Damon spojrzał na mnie.- A ty na
razie uważaj na siebie. Wieczorem postaram się coś na to poradzić.
__________________________________________________Przepraszam że notka taka krótka, następna będzie o wiele dłuższa obiecuje.
Proszę o jakieś komentarze bo nie wiem czy ktoś to czyta i czy mam pisać.
Mam nadzieję że wam sie podoba ja nie bardzo jestem zadowolona z tego rozdziału....
Hmm. Genialne. Tak, to opowiadanie jest genialne!! Pisz rozdziały,ja będę komentować,Ty pisać, ja komentować i tak dalej i tak dalej. pasuje ci to? Bo mi jak najbardziej. :D Możesz mi mówić,jak będą nowe? Proszę,prosze,prosze. :* :* :*
OdpowiedzUsuń